„Akademia
Eternum to nie miejsce dla słabych. Tutaj musisz być silna i przestrzegać zasad
albo... [...] Albo po prostu znikniesz.”
Gdy Cordelia zostaje oskarżona przez
przyjaciół o zabicie człowieka, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Zamiast
ponieść karę, wyjedzie do Akademii Eternum, do której uczęszczają uczniowie
mający problemy z prawem. Po przybyciu do nowej szkoły szybko dostrzega, że
dzieje się w niej coś dziwnego. Zaniepokojona dziewczyna próbuje rozwiązać tajemnicę
Akademii. W tym celu musi dogadać się z jednym z uczniów, irytującym Dorianem,
który wie o tym okropnym miejscu więcej, niż chce przyznać...
➻ Głównie
bohaterowie
To jakiś koszmar! Najpierw uznano ją za winną czyjejś
śmierci, a chwilę później skazano na pobyt w tej zatrważającej szkole. I
jeszcze te zagadkowe wskazówki, na które natrafia... Wiktoriańskie mury
Akademii Eternum ewidentnie skrywają jakąś tajemnicę. Jeżeli chce przetrwać,
musi ją odkryć. I to szybko, bo nie zostało wiele czasu.
Nienormalna. Chwilami upiorna i bezwzględna.
Właśnie taka jest Akademia. Dorian Evermore widział w niej tak wiele, że mało
co mogło go zaskoczyć. Doskonale znał obowiązujący schemat. Lecz tym razem coś
się zmieniło. Coś się nie zgadzało. I miało to związek z pojawieniem się
Cordelii Nocturne.
➻ Cordelia
i Dorian – moja wrażenia
Cordelia z dnia na dzień została wrzucona w
wir niezrozumiałych wydarzeń. Zamiast jednak biernie czekać na to, co
nieuniknione, próbuje znaleźć rozwiązanie. Jej poczynania ukazują ją jako rozważną
osobę. Nie brak jej też odwagi. I, po części, cierpliwości, skoro zamierza
współpracować z Dorianem.
A Dorian? To nonszalancki młodzieniec z
ironicznym uśmieszkiem nieustannie zdobiącym jego twarz (tak na marginesie – za
dużo jest wzmianek o uśmiechu chłopaka). Wydaje się na wszystko obojętny, ale w
dużej mierze jest to maska, za którą się skrywa. Patrząc na jego przeżycia,
nasuwa się jedna myśl – trzeba mieć silną psychikę, żeby wytrwać w Akademii.
Choć głównym punktem perypetii Doriana i
Cordelii jest mroczna odsłona szkoły, w fabule pojawia się niewielki wątek
romantyczny. Trudno było mi jednak uchwycić emocje bohaterów. Nie czułam bowiem
niczego szczególnego w ich relacji. I niestety podobnie postrzegam ich samych.
To postacie z kategorii tych neutralnych. Można poczytać o ich przygodach. I
tyle.
➻ Na
drugim planie
Bohaterowie drugoplanowi to przede wszystkim
koleżanki i koledzy Cordelii i Doriana z Akademii. Z tej grupy wyróżnia się
Leo. W zasadzie jest jedynym, który ma w sobie coś, co choć trochę go wyróżnia
na tle pozostałych postaci.
Okładka – bardzo ładna. Elegancka.
➻ Podsumowując
Początek bardzo mi się podobał, ale mój entuzjazm zmalał, kiedy
zrozumiałam, na czym polegała dziwność szkoły. I nie chodzi o to, że to był zły
pomysł – po prostu nie przypadł mi do gustu. Całokształt fabuły wypada dobrze.
Jest tajemnicza Akademia, jest zagadka do rozwiązania. Poszczególne elementy
pasują do siebie, niemniej sedno sprawy, owa dziwność, która tak niepokoi
Cordelię, psuje efekt. No i bohaterowie. Choć nie mogę powiedzieć, że są
papierowi i zasadniczo są nieźle wykreowani, czegoś w nich zabrakło. Doceniam
jednak pracę autorki, to, że mimo zastrzeżeń, widać w tej historii
profesjonalizm. Jako że to dopiero pierwszy tom (tak przynajmniej sugerowałby cliffhanger),
jest zapewne jeszcze wiele do odkrycia. Czy sięgnę po kolejną część? Nie wiem.
Zobaczymy, czy opis drugiego tomu okaże się zachęcający.
„Każdy tu czegoś chciał, każdy miał swoje sekrety. A ja tkwiłam w środku tej gry, nie mając pojęcia, jakie są jej zasady.”
Na Instagramie
Gdzie kupić?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz