20.09.2026

"Akademia Eternum" - Alexandra Wtulich


„Akademia Eternum to nie miejsce dla słabych. Tutaj musisz być silna i przestrzegać zasad albo... [...] Albo po prostu znikniesz.”
 
Gdy Cordelia zostaje oskarżona przez przyjaciół o zabicie człowieka, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Zamiast ponieść karę, wyjedzie do Akademii Eternum, do której uczęszczają uczniowie mający problemy z prawem. Po przybyciu do nowej szkoły szybko dostrzega, że dzieje się w niej coś dziwnego. Zaniepokojona dziewczyna próbuje rozwiązać tajemnicę Akademii. W tym celu musi dogadać się z jednym z uczniów, irytującym Dorianem, który wie o tym okropnym miejscu więcej, niż chce przyznać...

➻ Głównie bohaterowie
To jakiś koszmar! Najpierw uznano ją za winną czyjejś śmierci, a chwilę później skazano na pobyt w tej zatrważającej szkole. I jeszcze te zagadkowe wskazówki, na które natrafia... Wiktoriańskie mury Akademii Eternum ewidentnie skrywają jakąś tajemnicę. Jeżeli chce przetrwać, musi ją odkryć. I to szybko, bo nie zostało wiele czasu.
 
Nienormalna. Chwilami upiorna i bezwzględna. Właśnie taka jest Akademia. Dorian Evermore widział w niej tak wiele, że mało co mogło go zaskoczyć. Doskonale znał obowiązujący schemat. Lecz tym razem coś się zmieniło. Coś się nie zgadzało. I miało to związek z pojawieniem się Cordelii Nocturne.
 
➻ Cordelia i Dorian – moja wrażenia
Cordelia z dnia na dzień została wrzucona w wir niezrozumiałych wydarzeń. Zamiast jednak biernie czekać na to, co nieuniknione, próbuje znaleźć rozwiązanie. Jej poczynania ukazują ją jako rozważną osobę. Nie brak jej też odwagi. I, po części, cierpliwości, skoro zamierza współpracować z Dorianem.
 
A Dorian? To nonszalancki młodzieniec z ironicznym uśmieszkiem nieustannie zdobiącym jego twarz (tak na marginesie – za dużo jest wzmianek o uśmiechu chłopaka). Wydaje się na wszystko obojętny, ale w dużej mierze jest to maska, za którą się skrywa. Patrząc na jego przeżycia, nasuwa się jedna myśl – trzeba mieć silną psychikę, żeby wytrwać w Akademii.
Choć głównym punktem perypetii Doriana i Cordelii jest mroczna odsłona szkoły, w fabule pojawia się niewielki wątek romantyczny. Trudno było mi jednak uchwycić emocje bohaterów. Nie czułam bowiem niczego szczególnego w ich relacji. I niestety podobnie postrzegam ich samych. To postacie z kategorii tych neutralnych. Można poczytać o ich przygodach. I tyle.

➻ Na drugim planie
Bohaterowie drugoplanowi to przede wszystkim koleżanki i koledzy Cordelii i Doriana z Akademii. Z tej grupy wyróżnia się Leo. W zasadzie jest jedynym, który ma w sobie coś, co choć trochę go wyróżnia na tle pozostałych postaci.
 
Okładka – bardzo ładna. Elegancka.
 
➻ Podsumowując
Początek bardzo mi się podobał, ale mój entuzjazm zmalał, kiedy zrozumiałam, na czym polegała dziwność szkoły. I nie chodzi o to, że to był zły pomysł – po prostu nie przypadł mi do gustu. Całokształt fabuły wypada dobrze. Jest tajemnicza Akademia, jest zagadka do rozwiązania. Poszczególne elementy pasują do siebie, niemniej sedno sprawy, owa dziwność, która tak niepokoi Cordelię, psuje efekt. No i bohaterowie. Choć nie mogę powiedzieć, że są papierowi i zasadniczo są nieźle wykreowani, czegoś w nich zabrakło. Doceniam jednak pracę autorki, to, że mimo zastrzeżeń, widać w tej historii profesjonalizm. Jako że to dopiero pierwszy tom (tak przynajmniej sugerowałby cliffhanger), jest zapewne jeszcze wiele do odkrycia. Czy sięgnę po kolejną część? Nie wiem. Zobaczymy, czy opis drugiego tomu okaże się zachęcający.

 
„Każdy tu czegoś chciał, każdy miał swoje sekrety. A ja tkwiłam w środku tej gry, nie mając pojęcia, jakie są jej zasady.”


Na Instagramie 


 
 Gdzie kupić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz