19.07.2026

"Kruche dziedzictwo" - Charlotte Willow

 
„[…] W tej szkole nie ma dobrych wyborów, Rose – dodał ciszej. – Są tylko takie, przy których wstydzisz się mniej, kiedy patrzysz w lustro […]”.
 
   Rose Hartley, uczennica prestiżowej szkoły St. Oswald’s, podczas pracy w archiwum natrafia na dokumenty dotyczące śmierci jednego z uczniów. Jako że okoliczności tragedii wydają się jej podejrzane, decyduje się dokładniej przyjrzeć sprawie. Odkrycie nastolatki nie umyka uwadze Matta Whitby’ego, potomka wpływowego rodu i jej konkurenta do grantu Cavendish. Mimo wzajemnej niechęci postanawiają wspólnie dowiedzieć się, co wydarzyło się w 1976 roku. Dlaczego komuś zależało na przemilczeniu tego tragicznego zdarzenia?

  Rose Hartley ma jeden cel – skupić się na nauce. Chce wykorzystać szansę, jaką daje edukacja w St. Oswald’s oraz zdobycie stypendium Cavendish. I właśnie to byłoby jej najważniejszym zmartwieniem, gdyby podczas wolontariatu w archiwum nie znalazła dokumentów, które, dla jej własnego dobra, powinny pozostać nietknięte...
Potomek rodu fundatorów szkoły i dziedzic fortuny. Nic tylko pozazdrościć prestiżu. W teorii. W praktyce życie Matta Whitby’ego dalekie jest od ideału. Bo wielkie nazwisko więcej znaczy, niż on sam. Bo dla ojca jest inwestycją. A żeby był opłacalny i dumnie wypełniał rodzinną tradycję, musi pokonać Rose Hartley. Matt wie, że nie może przegrać. I wie, że nie może biernie patrzyć jak dziewczyna drąży sprawę zmarłego w 1976 roku ucznia.
 
 Rose doskonale wie, że przyszłość leży wyłącznie w jej rękach. Nie może pochwalić się ani bogactwem, ani rodowodem, więc pozostaje jej ciężka praca. A jako że jest ambitna, zorganizowana i zdeterminowana, podąża wytyczoną ścieżką. Zbacza jednak nieco z  obranego toru w chwili, gdy zaczyna interesować się dokumentacją znalezioną w archiwum. Oczywiście, nie zapomina o nauce, ale igra z ogniem odkrywając to, co przez lata było zakryte. A choć zasadniczo jest pozytywną postacią (mimo że nieco... oschłą – zakładam, że to efekt walki o lepszy byt), której nie brak inteligencji, tak w kwestii owego odkrycia okazuje się naiwna. Tutaj przeciwieństwem Rose jest Matt. Zna od wewnątrz prawa rządzące światem możnych, więc widzi rzeczy, których ona nie dostrzega. Jest też rozdarty, między tym, czego on chce, a tym, czego oczekuje jego rodzina. I dotyczy to zarówno jego osobistego życia, jak i okoliczności śmierci ucznia. Matthew to całkiem fajny bohater. Interesująca jest też jego znajomość z Rose. Trochę skomplikowana, ale z pewnością przemawia na korzyść tej opowieści. 
 
  Wśród postaci drugoplanowych należy wymienić Victora, kolegę Rose z archiwum. To spokojny chłopak, z jednej strony – będący z boku wydarzeń, z drugiej – mający w tej historii swoje miejsce. Polubiłam go.
 
Okładka – podoba mi się. Przykuwa uwagę.
 
Podsumowując: angielska szkoła w stylu gotyckiego zamku, tajemnica z przeszłości, ciekawa fabuła oraz relacja głównych bohaterów (z niewielkim dodatkiem delikatnego wątku romantycznego) i klimat Dark Academia – to najistotniejsze atuty „Kruchego dziedzictwa”. Na ten moment trochę rozczarowująca była sprawa zmarłego nastolatka. Odkrywanie związanego z nim sekretu było interesujące, ale za mało rozwinięte. Liczę jednak na to, że w kolejnej części autorka poświęci więcej miejsca temu, co przed laty wydarzyło się w St. Oswald’s. Poza tym całość prezentuje się naprawdę dobrze. Książka jest wyważona, konkretna, nieprzegadana. I klimatyczna. Perypetie Rose i Matta zachęciły mnie do sięgnięcia po kontynuację. Zapowiada się obiecująco.
 
„[…] Ja też siebie nienawidzę. I ciebie. I ich wszystkich. Ale najbardziej nienawidzę tego, że nie umiem cię z tego równania wyrzucić […]”.


Na Instagramie 


2 komentarze:

  1. Charlotte Willow21.07.2026, 15:56

    Bardzo dziękuję za recenzję! ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę ;)

      Pozdrawiam,
      Ania ze Skarbca Książek

      Usuń