28.01.2026

"Przyjaciele na zabój" - Liz Lawson

 
„[…] Powszechnie wiadomo, że mordercy lubią wracać na miejsce zbrodni, dlatego uważnie przyglądam się twarzom ludzi obserwujących akcję zza policyjnej taśmy. Staram się wyłapać coś, co jest tutaj nie na miejscu. Wypatrzyć kogoś, kogo wcześniej nie zauważyłam. To dlatego, że przez ostatnie dwa lata w mojej głowie dudniła jedna myśl: jeśli Jake tego nie zrobił, to znaczy, że sprawca gdzieś tam jest… I znowu może zabić […]”.
 
  Dwa lata temu miasteczkiem Brawner wstrząsnęła wieść o zabójstwie nauczycielki, Miriam Appelbaum. Winnym morderstwa uznano jednego z uczniów, Jake’a Hansona. Po kilkunastu miesiącach pobytu w więzieniu skazany wraca do domu. Powód? Błędy formalne skutkujące zawieszeniem wyroku. Czas oczekiwania na ponowny proces postanawia wykorzystać trójka licealistów. Brat oskarżonego, Henry Hanson i jego przyjaciółka, Ally Copeland wierzą w niewinność chłopaka. Jednak była dziewczyna Henry’ego, Grace Topham, podczas pierwszego procesu zeznawała przeciwko Jake’owi. I choć wówczas była przekonana o słuszności podjętej decyzji, teraz nie jest już pewna, czy nie popełniła błędu. Z tego też względu dołącza do dawnych przyjaciół, którzy planują na własną rękę przyjrzeć się sprawie morderstwa nauczycielki.

  Wyrok skazujący to kara nie tylko dla Jake’a, ale i jego rodziny. Henry razem z matką ciągle przekonują się, co znaczy ludzka pogarda. Są niczym trędowaci. Niemal wszyscy się od nich odwrócili. Nie pozwalają zapomnieć im o dramacie, obwiniają za to, czego dopuścił się Jake. Na szczęście u boku Henry’ego pozostała Ally. Wspiera go i ciągle wierzy, że to nie jego brat jest mordercą. Ku ich zaskoczeniu, wątpliwości zaczyna mieć także Grace. Dziewczyna wie, że swoimi zeznaniami zdradziła zaufanie przyjaciół. I choć czasu nie cofnie, musi upewnić się, że oskarżyła właściwą osobę.

 Tę historię obserwujemy z punktu widzenia trójki bohaterów. Perspektywa Henry’ego i Ally jest w zasadzie taka sama. Nie przekreślają Jake’a, czym ściągają na siebie niechęć społeczeństwa. Zwłaszcza Henry, jako brat winowajcy, boleśnie odczuwa nienawiść otoczenia. Grace jest niejako po drugiej stronie. Zeznawała na niekorzyść osiemnastolatka, w efekcie nie została wykluczona przez rówieśników. To co pierwotnie ich poróżniło, teraz częściowo odchodzi na boczny tor. Henry i Ally chcą wykazać, że Jake nie jest mordercą. Grace, choć nie jest przekonana o jego niewinności, nie jest też pełni przekonana o jego winie. Tak nawiązuje się ich współpraca. Nie brak w niej napięć, lecz mimo to dawni przyjaciele rozpoczynają swoje śledztwo, które okazuje się całkiem interesującą przygodą. Zaletą detektywistycznych poczynań nastolatków jest połączenie kilku wątków. Przez to fabuła nie jest zbyt powierzchowna, choć niektóre kwestie są uproszczone. A główne trio? Zostało dobrze wykreowane. Nie jest papierowe i infantylne, co dodatkowo wpływa na korzyść książki.
 
   Na drugim planie raczej nie ma postaci, która szczególnie by się wyróżniała.
 
Okładka – może być
 
Podsumowując: lubię kryminały młodzieżowe. Chociaż ich bohaterowie są młodzi, całkiem sensownie badają sprawy, które przykuwają ich uwagę. Tutaj jest podobnie. Fabuła bez wątpienia wciąga i potrafi wywołać emocje. Właśnie dlatego byłam zainteresowana tym, co wydarzyło się w dniu morderstwa i chętne przypatrywałam się poczynaniom Henry’ego, Ally i Grace. Oni sami również pozytywnie wpływają na odbiór książki. Z jednej strony dostrzega się ich odwagę i zaangażowanie (szczególnie u Ally), ale jednocześnie nie zapomina się o tym, że to nastolatkowie. Nie są sztucznie bohaterscy, co podkreśla ich autentyczność. Jeżeli więc sięgacie po kryminały dla młodzieży albo zastanawiacie się, czy Jake faktycznie jest niewinny, uwzględnijcie „Przyjaciół na zabój” w swoich książkowych planach.
 

„[…] Co ja wyprawiam? Wydaje mi się, że odkryję coś, czego nie znalazła policja? Czy to jedynie marna próba ukojenia mojego poczucia winy […]?”
 

Na Instagramie


Gdzie kupić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz